czwartek, 8 listopada 2012

nowe cacko - moja lampa

Cenna w pracach artystycznych - bezcieniowa lampa z lupą jest już w moim posiadaniu. Chciałam ją kupić już latem - z myślą o pracy zimą, kiedy o 16:00 jest już ciemno a ja pracuję. Lampa jest fantastyczna!!!


Oświetla mi prawie cały blat roboczy a ma długości 2 m



 ma lupę powiększającą 5 dioptrii i w ogóle jest super


Lampa do tanich nie należy, ale warto ja kupić. Szyjąc po kilka godzin dziennie odczuwam różnicę pomiędzy światłem ze świetlówki, żarówki a led. Ponadto ledy mają to do siebie, że są bardzo oszczędne.  Teraz szyjąc wieczorem nie odczuwam bólu oczu po skończonej wielogodzinnej pracy a sama lampa nie oddaje ciepła i świeci jasnym białym światłem imitującym światło dzienne. Jestem nią zachwycona i aż przyjemnie siada mi się wieczorem do maszyn :-) Z jej pomocą w ostatnim tygodniu uszyłam spodnie dla grupy tanecznej a teraz pracuję nad kolejną grupą. Zdjęcia pokaże w przyszłym tygodniu kiedy całe grupy się zaprezentują oficjalnie :-)

14 komentarzy:

  1. Lampka daje czadu, mozna tylko pozazrościć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zazdroscić tylko kupować Moni:-)

      Usuń
  2. marzy mi się taka lampa już od dłuższego czasu, gratuluję udanego zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się marzyła- od czerwca i teraz jest bardzo szcześliwa ze ją mam

      Usuń
  3. Marzenie taka lampa. Gdzie ją kupiłaś?? Myślę, że warto zainwestować w takie cacko bo jak ważne jest oświetlenia dla naszych oczu - o tym przekonamy się z kilkadziesiąt lat. Tak samo jak ważny jest stołek na którym siedzimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak- oświetlenie nie tylko dla oczu ale dla precyzyjnego wieczornego szycia:-)
      Kupiłam w sklepie w Łodzi: http://www.multisort.pl/product/Lupa-podswietlana-stolowa-5-dioptrii-108-LED-fi-177mm,10753.html?search=mag-lamp+led&in_fulltext=on

      Usuń
    2. Hmm no cóż - warta swojej ceny :)

      Usuń
  4. Gratuluję nowego nabytku!
    Ja na szczęście wieczorami szyję sporadycznie, ale pewnie taka lampa sprawdziłaby się do doświetlania zdjęć. Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też o tym pomyślałam, ale jeszcze nie próbowałam. Jestem ciekawa efektu:-)

      Usuń
  5. fajna taka lampa, ja dostałam ledówkę na urodziny w tym roku od mamy i powiem że nieźle się zdziwiłam takim pomysłem na prezent O_o a teraz uważam, że to najlepsza rzecz jaką kiedykolwiek dostałam! moja jest co prawda bardziej biurkowa, bez tak długiego wysięgnika, ale fakt że daje białe światło i w ogóle się nie nagrzewa jest super, swoją mogę podłączyć też przez usb do kompa. na pewno cieszysz się że ją masz, ułatwia robotę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak jestem bardzo zadowolona z tej lampy i nie żałuje wydanej kasy....gorąco mogę ją polecić innym

      Usuń
  6. Melu! Piękna lampa, może faktycznie by mi się przydała zamiast zwykłej, zwłaszcza, że dużo po nocach siedzę. Piękny blog i baaardzo ciekawy. Zostaję na dłużej, wpisałam cię do bloglisty na moim blogu i będę obserwować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, że blog przypadł Ci do gustu i mam nadzieję, że będzie Cię także inspirował. A lampa jest fantastyczna. Wcześniej doświecałam sobie lampką biurową ale daje mało światła i dużo prądu ciągnie a ta ledowa oszczędza 70% prądu:-)

      Usuń
  7. No proszę. Rozglądałam się za jakąś lampą do haftowania, ale szukałam nie tam gdzie trzeba.... trafiłam na lampy dla plastyków - malarzy, ale tam ceny zaczynały się od 500 wzwyż !!! dobrze że nie kupiłam, a trafiłam na blogi szyciowe, dzięki !!!

    OdpowiedzUsuń